Stany Zjednoczone przeprowadziły atak militarny na Wenezuelę. Informację o odpowiedzialności za działania zbrojne przekazał prezydent USA Donald Trump. Jak poinformował, operacja została zrealizowana przez siły amerykańskie i zakończyła się powodzeniem. Jej celem była Wenezuela oraz jej przywódca, prezydent Nicolas Maduro.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, Nicolas Maduro został schwytany wraz z żoną. Następnie oboje zostali wywiezieni poza granice kraju. Te doniesienia stanowią kluczowy element komunikatu ogłoszonego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych, który jednoznacznie wskazał USA jako stronę odpowiedzialną za przeprowadzony atak.
Wydarzenia w Wenezueli wywołały reakcję również poza Ameryką Południową. W Polsce, jeszcze tego samego dnia, doszło do publicznego zgromadzenia będącego odpowiedzią na działania militarne Stanów Zjednoczonych. W godzinach popołudniowych w Poznaniu odbył się pokojowy protest.
Zgromadzenie miało miejsce pod główną bramą Camp Kościuszko, bazy armii Stanów Zjednoczonych zlokalizowanej przy ulicy Bukowskiej. Miejsce protestu zostało wybrane jako bezpośrednie nawiązanie do obecności amerykańskich sił wojskowych.
Organizatorzy zgromadzenia wskazywali, że jego celem było wyrażenie zdecydowanego sprzeciwu wobec działań określanych jako jawnie imperialistyczna agresja. Uczestnicy manifestacji podkreślali także solidarność z narodem Wenezueli, określanym jako suwerenny lud dotknięty skutkami interwencji zbrojnej.
Protest miał charakter pokojowy. Biorące w nim udział osoby sprzeciwiały się interwencjom militarnym i wyrażały swój sprzeciw wobec użycia siły zbrojnej w relacjach międzynarodowych. Zgromadzenie stanowiło formę publicznej reakcji na wydarzenia związane z atakiem Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę.





