Sprawa, która rozpoczęła się od pojedynczego zgłoszenia mieszkańca, zakończyła się jednym z większych postępowań dotyczących oszustw finansowych w okolicach Poznania. Policjanci z Komisariatu Policji w Mosinie zakończyli dochodzenie dotyczące działalności punktu pośrednictwa w płatnościach prowadzonego przez 54-letniego mieszkańca gminy.
Śledczy przedstawili mężczyźnie aż 116 zarzutów. Sprawa została skierowana do sądu, a podejrzanemu – zgodnie z obowiązującymi przepisami – grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Pierwsze zgłoszenie w Mosinie w listopadzie 2025 roku
Początek postępowania sięga 13 listopada 2025 roku. Tego dnia do policjantów zgłosiła się osoba, która poinformowała, że mimo opłacenia rachunków w jednym z lokalnych punktów kasowych, wierzyciel domaga się zapłaty zaległej należności.
Sytuacja wzbudziła podejrzenia, ponieważ według zgłaszającego płatność została wcześniej uregulowana. W kolejnych tygodniach do funkcjonariuszy zaczęły napływać następne, podobne zgłoszenia od mieszkańców.
Każde z nich dotyczyło tej samej sytuacji – klienci przekazywali pieniądze na opłacenie rachunków w punkcie pośrednictwa, jednak później otrzymywali wezwania do zapłaty od wystawców faktur.
Policja z Mosiny analizowała dokumenty i przepływy finansowe
W związku z rosnącą liczbą zgłoszeń policjanci z Komisariatu Policji w Mosinie wszczęli dochodzenie prowadzone pod nadzorem prokuratury. Funkcjonariusze szczegółowo przeanalizowali dokumentację związaną z płatnościami oraz przepływy finansowe.
W toku postępowania ustalono sposób działania, który według śledczych miał polegać na przyjmowaniu pieniędzy od mieszkańców na poczet opłat za rachunki.
Jak wynika z ustaleń policji, środki te – mimo obowiązku – nie były przekazywane wystawcom rachunków. Osoby, które dokonały płatności, dowiadywały się o braku wpłaty dopiero w momencie otrzymania wezwań do zapłaty.
116 osób poszkodowanych i blisko 68 tysięcy złotych strat
W trakcie prowadzonego dochodzenia śledczy ustalili skalę całego procederu. Z zebranych materiałów wynika, że sprawa mogła dotyczyć co najmniej 116 osób.
Łączna suma strat poniesionych przez mieszkańców wyniosła niemal 68 tysięcy złotych.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policjanci przedstawili 54-letniemu mieszkańcowi gminy łącznie 116 zarzutów dotyczących oszustw.
Akt oskarżenia trafił do sądu
Po zakończeniu czynności procesowych sprawa została skierowana na drogę sądową. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił już do sądu, który będzie rozpatrywał zgromadzony materiał dowodowy.
„Na podstawie zebranego materiału dowodowego policjanci przedstawili mężczyźnie 116 zarzutów dotyczących oszustw”.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za przestępstwo oszustwa grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie 54-letniego podejrzanego zdecyduje sąd.
Źródło: KMP Poznań





