Pasażerów Kolei Wielkopolskich czekają zauważalne zmiany. Dziesięć elektrycznych zespołów trakcyjnych typu Elf, wyprodukowanych w latach 2014–2016, zostanie skierowanych na obowiązkowe przeglądy połączone z modernizacją. Oprócz niezbędnych napraw technicznych zaplanowano także odświeżenie wyglądu pociągów oraz poprawę komfortu podróżnych.
Zakres prac obejmie kluczowe elementy odpowiedzialne za bezpieczeństwo i sprawność eksploatacyjną. Wymienione lub naprawione zostaną zużyte koła, wózki oraz podzespoły układu napędowego. Równolegle przewidziano zmiany wizualne – część składów otrzyma nowe malowanie, a wnętrza przejdą wyraźną metamorfozę.
Jednym z najbardziej odczuwalnych dla pasażerów elementów modernizacji będzie wymiana foteli. Dotychczasowe siedzenia zostaną zastąpione nowymi. Zwiększy się także liczba miejsc przeznaczonych do przewozu rowerów. W każdym z modernizowanych pociągów liczba uchwytów wzrośnie z sześciu do dziesięciu. Jak podkreślają władze województwa, jest to odpowiedź na sygnały i oczekiwania zgłaszane przez podróżnych.
Przedsięwzięcie ma znaczącą skalę finansową. Koszt przeglądu jednego składu przekracza 7 milionów złotych. Łącznie za modernizację dziesięciu pociągów samorząd województwa zapłaci nieco ponad 71 milionów złotych.
Prace będą prowadzone etapami, a pociągi trafią do serwisu partiami. Ostatni z przeglądów ma zakończyć się do końca 2027 roku. Wojciech Jankowiak zapewnia, że pasażerowie nie odczują braków taborowych. Rozkład jazdy ma być realizowany bez zakłóceń, a czasowo wycofywane jednostki zostaną zastąpione innymi pociągami, wykorzystywanymi w większym zakresie.
Wykonawcą zamówienia została spółka Serwis Pojazdów Szynowych. Jej oferta okazała się korzystniejsza niż propozycja producenta pociągów – bydgoskiej firmy Pesa.
Równolegle władze województwa przygotowują się do kolejnych inwestycji taborowych. Marszałek zapowiedział, że w najbliższych tygodniach ma dojść do rozstrzygnięcia przetargu, a następnie podpisania umowy na dostawę dziesięciu nowych elektrycznych pociągów, z możliwością rozszerzenia zamówienia o kolejne dziesięć. Na najbliższej sesji sejmiku pod głosowanie trafi uchwała dotycząca przeznaczenia dodatkowych środków finansowych na ten cel, ponieważ najkorzystniejsza oferta przekroczyła pierwotnie założony budżet.
Z informacji przekazanych przez samorząd wynika, że wykonawcą tego zamówienia najprawdopodobniej będzie Stadler Polska. Choć najniższą cenowo ofertę złożył Newag z Nowego Sącza, kluczowy okazał się termin realizacji. Propozycja polskiego oddziału szwajcarskiego producenta okazała się również korzystniejsza niż oferta Pesy z Bydgoszczy.







