Dwaj Poznaniacy stracili łącznie 180 tysięcy złotych w oszustwach metodą „na pracownika banku”. Do zdarzeń doszło 9 września br. na terenie Grunwaldu i Jeżyc. Kryminalni z Komisariatu Policji Poznań–Grunwald połączyli oba przypadki i ustalili mężczyznę, który odbierał pieniądze od pokrzywdzonych. 31-latek trafił do aresztu, a policjanci odzyskali 35 tysięcy złotych.
Oszuści przekonywali, że pieniądze są zagrożone
W obu przypadkach sprawcy wykorzystali podobny schemat. Do pokrzywdzonych telefonowały osoby podające się za pracowników banku.
Przekonywały, że ich pieniądze są zagrożone, doszło do wycieku danych osobowych lub ktoś próbuje zaciągnąć na nich kredyt. Wzbudzały strach i poczucie zagrożenia, a następnie nakłaniały rozmówców do wykonywania kolejnych poleceń.
Wszystko miało rzekomo służyć „ochronie” oszczędności albo pomocy „Policji” w zatrzymaniu sprawców. W rzeczywistości celem było przejęcie pieniędzy.
83-latek przekazał 80 tysięcy złotych
Jedną z ofiar był 83-letni Poznaniak. Mężczyzna, przekonany, że chroni swoje oszczędności, wypłacił w trzech placówkach bankowych łącznie 80 tysięcy złotych.
Gotówkę włożył do papierowej torby i przekazał w umówionym miejscu nieznanemu sobie mężczyźnie.
Był to tzw. odbierak – osoba wykonująca jedno z ogniw przestępczego procederu. Jej zadaniem jest fizyczne przejęcie pieniędzy od pokrzywdzonego, a następnie przekazanie ich dalej, zgodnie z instrukcjami osób organizujących oszustwo.
49-latek stracił 100 tysięcy złotych
W podobny sposób oszukany został 49-latek. W jego przypadku straty wyniosły 100 tysięcy złotych.
Mężczyzna, chcąc – jak sądził – zabezpieczyć swoje pieniądze, wpłacił 50 tysięcy złotych do bitomatu. Następnego dnia, po zaciągnięciu kredytu, kolejne 50 tysięcy złotych przekazał odbierakowi.
Bitomat to urządzenie umożliwiające między innymi zakup kryptowalut za gotówkę. W tego typu oszustwach przestępcy nakłaniają pokrzywdzonych do wpłaty pieniędzy w urządzeniu, często wykorzystując przekazany przez siebie kod QR. W efekcie gotówka może zostać zamieniona na kryptoaktywa i przesłana na portfel kontrolowany przez oszustów.
Policjanci połączyli oba zdarzenia
Kiedy pokrzywdzeni zorientowali się, że padli ofiarą oszustwa, powiadomili Policję.
Sprawą zajęli się kryminalni z Komisariatu Policji Poznań–Grunwald. Analiza zgromadzonych materiałów pozwoliła funkcjonariuszom połączyć oba zdarzenia. Wspólnym elementem okazał się mężczyzna odbierający pieniądze od pokrzywdzonych.
Śledczy przeanalizowali między innymi zapisy monitoringu oraz wykonali szereg czynności operacyjnych. Ustalili wizerunek mężczyzny, a następnie jego tożsamość i miejsce przebywania.
31-latek zatrzymany na poznańskiej Północy
Tydzień po dokonaniu oszustw podejrzany został zatrzymany na terenie poznańskiej Północy.
Okazał się nim 31-letni obywatel Ukrainy. Podczas przeprowadzonych czynności procesowych policjanci odzyskali 35 tysięcy złotych pochodzących z oszustw.
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego usłyszał dwa zarzuty dotyczące udziału w oszustwach.
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Za oszustwo grozi mu teraz kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Informacja redakcyjna: Artykuł został przygotowany z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji (AI) i zweryfikowany przez redakcję NaszPoznan.com.








