Poznańscy kryminalni rozwiązali sprawę rzekomej kradzieży mercedesa vito, do której miało dojść na terenie miasta. Jak ustalili śledczy, całe zdarzenie zostało upozorowane, aby wyłudzić odszkodowanie.
Właściciel pojazdu o wartości około 110 tys. zł zgłosił policji, że samochód został skradziony z parkingu na poznańskim Starym Mieście. Funkcjonariusze analizujący sprawę szybko zauważyli jednak nieścisłości w jego relacji. Monitoring oraz działania operacyjne wskazywały, że kradzież mogła być fikcyjna.
W toku śledztwa policjanci ustalili, że mercedes vito został ukryty na terenie województwa zachodniopomorskiego. W Szczecinie zatrzymano 38-letniego mężczyznę, który przyznał, że działał na zlecenie właściciela auta. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli kluczyk do pojazdu, a następnie w garażu na terenie powiatu polickiego odnaleźli samochód zgłoszony jako skradziony.
– Zebrany materiał dowodowy pozwolił na niezwłoczne zatrzymanie 42-letniego właściciela mercedesa, który zlecił upozorowanie kradzieży swojego pojazdu – poinformował podkom. Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty dotyczące próby wyłudzenia odszkodowania oraz oszustwa. Właściciel auta odpowie dodatkowo za zgłoszenie niepopełnionego przestępstwa i składanie fałszywych zeznań.





