Tłok w godzinach szczytu, opóźnienia, rosnące ceny biletów, ale też nowe trasy i inwestycje. Komunikacja miejska w Poznaniu budzi wiele emocji. Zapytaliśmy mieszkańców, czy korzystają z niej z wyboru, czy raczej dlatego, że nie mają alternatywy.
Codzienność pasażerów MPK
Tramwaje i autobusy MPK Poznań każdego dnia przewożą setki tysięcy pasażerów. Dla jednych to wygodny sposób przemieszczania się po mieście, dla innych – źródło frustracji.
— Jeżdżę tramwajem codziennie do pracy, bo samochodem byłoby jeszcze gorzej. Ale komfort bywa różny, szczególnie rano — mówi Anna, mieszkanka Rataj.
Z kolei Marek z Winograd przyznaje, że komunikacja miejska to dla niego jedyna opcja:
— Nie mam auta, więc nie mam wyboru. Gdyby bilety były tańsze, a autobusy częściej jeździły, byłoby znacznie lepiej.
Cena, punktualność i tłok – główne problemy
Z rozmów z pasażerami wynika, że najczęściej powtarzające się zarzuty to:
- przepełnione pojazdy w godzinach szczytu,
- opóźnienia i zmiany tras związane z remontami,
- wysokie ceny biletów jednorazowych i okresowych.
— Chciałabym jeździć komunikacją miejską z wyboru, ale czasem szybciej jest pieszo niż czekać na spóźniony autobus — komentuje Katarzyna, studentka z Jeżyc.
Są też plusy. „Bez auta w centrum”
Nie brakuje jednak głosów pozytywnych. Wielu poznaniaków docenia rozwój sieci tramwajowej i możliwość poruszania się po mieście bez samochodu.
— Mieszkam blisko centrum i auto jest mi kompletnie niepotrzebne. Tramwaje dojeżdżają prawie wszędzie — podkreśla Tomasz, mieszkaniec Łazarza.
Seniorzy zwracają uwagę na coraz nowocześniejszy tabor i niskopodłogowe pojazdy, które ułatwiają codzienne podróże.
Co dalej z komunikacją miejską?
Miasto zapowiada kolejne inwestycje, ale mieszkańcy oczekują nie tylko nowych tras, lecz także poprawy codziennego komfortu podróżowania.
— Najważniejsza jest częstotliwość. Jeśli autobus jeździ rzadko, ludzie i tak wybiorą samochód — mówi jedna z mieszkanek Piątkowa.






