Niebezpieczne wyprzedzanie na przejściu dla pieszych zakończyło się znacznie poważniejszymi konsekwencjami niż mandat. Policjanci z Poznania i Kórnika ustalili, że zatrzymany kierowca od lat nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Sprawa zakończyła się decyzją o jego wydaleniu z Polski.
Niebezpieczne wyprzedzanie na przejściu dla pieszych w Kórniku
30 czerwca 2026 roku policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu prowadzili działania na terenie Kórnika. Podczas służby zwrócili uwagę na kierowcę peugeota, który wyprzedzał inny pojazd bezpośrednio na przejściu dla pieszych.
Funkcjonariusze uznali, że wykonany manewr stwarzał zagrożenie dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego i zatrzymali samochód do kontroli. Jak się okazało, wykroczenie było dopiero początkiem problemów kierującego.
Kontrola ujawniła dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów
Po sprawdzeniu danych 47-letniego obywatela Ukrainy w policyjnych systemach wyszło na jaw, że obowiązuje go prawomocny, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Oznaczało to, że mężczyzna w ogóle nie miał prawa kierować samochodem. Mimo obowiązującego orzeczenia sądu ponownie zdecydował się usiąść za kierownicą.
Policjanci z Kórnika sprawdzili jego przeszłość
Dalsze czynności przeprowadzili funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Kórniku. W trakcie postępowania zweryfikowali historię pobytu cudzoziemca w Polsce oraz jego wcześniejsze konflikty z prawem.
Ustalono, że w ostatnich latach był dwukrotnie skazany za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. W jednym z przypadków prowadził samochód, mając w organizmie ponad 3 promile alkoholu. To właśnie za to przestępstwo sąd orzekł wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów mechanicznych.
Sprawa trafiła do Straży Granicznej
W związku z kolejnym naruszeniem prawa oraz oceną, że swoim zachowaniem stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, policjanci z Kórnika skierowali do Straży Granicznej wniosek o wszczęcie procedury deportacyjnej wobec 47-latka.
Po przeprowadzeniu postępowania Straż Graniczna wydała decyzję zobowiązującą obywatela Ukrainy do powrotu do kraju pochodzenia.
Opuścił Polskę i przez sześć lat nie wróci do strefy Schengen
Jak poinformowano, 3 lipca 2026 roku mężczyzna opuścił terytorium Rzeczypospolitej Polskiej i wrócił do Ukrainy.
Wobec cudzoziemca orzeczono również zakaz ponownego wjazdu na terytorium Polski oraz pozostałych państw obszaru Schengen przez okres sześciu lat.
Policja zapowiada konsekwentne działania
Jak przekazała policja, funkcjonariusze konsekwentnie reagują na przypadki rażącego łamania obowiązujących przepisów. W komunikacie podkreślono, że „w sytuacjach, gdy cudzoziemcy swoim zachowaniem stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz uporczywie naruszają polskie prawo, każda sprawa jest analizowana we współpracy ze Strażą Graniczną. Jeżeli zachodzą ustawowe przesłanki, funkcjonariusze podejmują działania zmierzające do wydania decyzji zobowiązującej cudzoziemca do powrotu do kraju pochodzenia”.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Poznaniu






