Na ulicy Długosza w poznańskiej dzielnicy Jeżyce odnaleziono ciała dwóch kobiet w wieku 57 i 72 lat. Prokuratura w Poznaniu potwierdza wstrząsającą teorię na temat śmierci młodszej z nich.
W zeszłym tygodniu mieszkaniec ul. Długosza w Poznaniu powiadomił policję o tym, że od dłuższego czasu nie widział swoich sąsiadek, które mieszkały obok. Na miejsce przybyły służby ratunkowe. W lokalu znaleziono zwłoki dwóch kobiet – 72-letniej matki i 57-letniej córki. Młodsza z nich cierpiała na zaburzenia psychiczne.
Młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, zaznaczył, że zwłoki mogły leżeć w mieszkaniu przez okres kilku tygodni i były w znacznym stanie rozkładu. Udział osób trzecich został wykluczony.
Prokuratura zleciła wykonanie sekcji zwłok. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu przekazał, że według wstępnych analiz biegłego medycyny sądowej, młodsza kobieta zmarła w wyniku uduszenia. Łukasz Wawrzyniak dodał, że w przypadku 72-latki biegli nie stwierdzili żadnych obrażeń, które mogłyby wskazywać na udział osób trzecich w jej śmierci.
Mimo że na początku wykluczono udział osób trzecich, ostateczne potwierdzenie przyniosą szczegółowe badania laboratoryjne, które zlecono przez śledczych. Wstępna hipoteza, jak informuje Radio Poznań, sugeruje, że matka mogła udusić swoją 57-letnią córkę, cierpiącą na problemy psychiczne. Na chwilę obecną brak jest jednak oficjalnego potwierdzenia tych doniesień.
Na chwilę obecną nie ma pewności, czy starsza kobieta zmarła z przyczyn naturalnych, czy też zdecydowała się na odebranie sobie życia. Sąsiedzi informują, że była w złym stanie zdrowia i samodzielnie opiekowała się córką.



