Spokojny poranek w Poznaniu został zakłócony przez groźne zdarzenia na ulicy Termalnej. W środę, 31 grudnia, tuż przed godziną 6:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarach, które objęły zaparkowane tam samochody. Na miejscu szybko okazało się, że sytuacja jest poważniejsza, niż początkowo zakładano.
Jak przekazał oficer dyżurny wielkopolskich strażaków, niemal jednocześnie doszło do dwóch oddzielnych pożarów. Pierwszy z nich dotyczył jednego samochodu osobowego. Drugi ogień pojawił się w niewielkiej odległości od pierwszego zdarzenia i objął aż trzy pojazdy zaparkowane przy budynku znajdującym się w pobliżu.
Łącznie w płomieniach stanęły cztery auta. Skala zdarzenia wymagała zaangażowania znacznych sił ratowniczych. Do akcji gaśniczej skierowano siedem zastępów straży pożarnej, które prowadziły działania mające na celu opanowanie ognia i zabezpieczenie miejsca zdarzenia.
Na szczęście poranne pożary nie spowodowały zagrożenia dla ludzi. Jak informują strażacy, w wyniku zdarzeń nikt nie odniósł obrażeń. Dzięki szybkiej reakcji służb ogień został ugaszony, a sytuacja opanowana.
Poranne interwencje na ulicy Termalnej zakończyły się bez ofiar, jednak widok czterech spalonych samochodów był wyraźnym znakiem, że ostatni dzień roku rozpoczął się w Poznaniu w wyjątkowo niespokojnej atmosferze.





