W Lesznie doszło do dramatycznych wydarzeń, które wstrząsnęły mieszkańcami miasta. 36-letnia taksówkarka została brutalnie zaatakowana nożem przez swojego męża. Kobieta z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Na szczęście jej życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Atak na postoju taksówek
Do tragedii doszło w sobotę po godzinie 17:00 w centrum Leszna. Kobieta stała na postoju taksówek, gdy nagle podszedł do niej jej mąż. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, mężczyzna zadał jej kilka ciosów nożem w różne części ciała. Świadkowie relacjonują, że całe zdarzenie trwało zaledwie chwilę, ale było niezwykle brutalne.
Jak się okazało, napastnik to 44-letni mąż kobiety, z którym była w separacji. Po ataku sprawca wsiadł z ranną żoną do samochodu i odjechał w kierunku Strzyżewic.
Ucieczka i dramatyczna walka o życie
Podczas jazdy kobieta, mimo odniesionych ran, zachowała przytomność. Gdy samochód zatrzymał się na czerwonym świetle, 36-latka wykorzystała moment i wyskoczyła z auta, wołając o pomoc. Świadkowie natychmiast zareagowali, udzielając jej pierwszej pomocy i wzywając służby ratunkowe.
Napastnik odjechał z miejsca zdarzenia, próbując ukryć się przed policją. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli obławę.
Zatrzymany po pościgu – ukrył się w trzcinach
Policja prześledziła trasę samochodu dzięki miejskiemu monitoringowi. W akcję zaangażowano kilka patroli. Po krótkich, ale intensywnych poszukiwaniach, mężczyzna został odnaleziony w miejscowości Gołanice. Ukrywał się w trzcinach nad brzegiem jeziora, prawdopodobnie licząc, że uda mu się uniknąć zatrzymania.
Podczas zatrzymania okazało się, że napastnik miał ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnego aresztu. Śledczy gromadzą obecnie materiał dowodowy, który pozwoli postawić mu zarzuty.
Kobieta po operacji – stan stabilny
Pokrzywdzona kobieta została natychmiast przewieziona do szpitala, gdzie przeszła skomplikowaną operację. Lekarze potwierdzają, że jej stan jest stabilny, a życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.
Mieszkańcy Leszna są wstrząśnięci tym, co się wydarzyło. To kolejny przypadek przemocy domowej, który pokazuje, jak dramatyczne mogą być konsekwencje konfliktów rodzinnych. Policja apeluje, by w sytuacjach zagrożenia nie bać się prosić o pomoc – zarówno służby, jak i organizacje wspierające ofiary przemocy domowej.





