Poranek 22 października rozpoczął się nerwowo dla pasażerów komunikacji miejskiej w Poznaniu. Chwilę po godzinie 8:00 samochód osobowy wjechał na torowisko tramwajowe przy ulicy Hetmańskiej, w rejonie przystanku Hetmańska Wiadukt.
Ze wstępnych informacji przekazanych przez służby wynika, że na szczęście nikt nie został poszkodowany, jednak zdarzenie sparaliżowało ruch tramwajowy w tym rejonie miasta.
Według relacji świadków kierowca osobówki z nieznanych przyczyn zjechał z jezdni na tor tramwajowy, tuż przed przejazdem tramwaju jadącego w kierunku ronda Starołęka. Pojazd utknął między szynami i zablokował przejazd w obu kierunkach.
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Poznaniu poinformowało w oficjalnym komunikacie:
„Z przyczyn niezależnych od MPK, od godziny 8:11 wstrzymany został ruch tramwajowy na odcinku Hetmańska/Wiadukt – w pobliżu ulicy 28 Czerwca. Ruch tramwajów został przekierowany przez ulicę Królowej Jadwigi.”
Na miejscu szybko pojawiły się służby techniczne oraz policja, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły działania mające na celu usunięcie pojazdu z torowiska. Kierowcy poruszający się w tej części miasta musieli liczyć się z utrudnieniami, a pasażerowie MPK – z opóźnieniami i zmianą tras.
Mimo że zdarzenie nie skończyło się tragicznie, sytuacja po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest ostrożność w rejonie torowisk. Nawet chwilowa nieuwaga kierowcy może doprowadzić do zablokowania komunikacji miejskiej i sparaliżowania ruchu w dużej części miasta.






