Miniona doba okazała się wyjątkowo wymagająca dla wielkopolskich strażaków. Nagłe pogorszenie pogody, związane z intensywnymi opadami mokrego śniegu, spowodowało dziesiątki utrudnień i wymusiło setki interwencji w całym regionie. Służby podkreślają, że zgłoszenia wciąż napływają.
Dyżurny z Wojewódzkiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu przekazał Radiu Poznań, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano łącznie 790 interwencji związanych ze skutkami zimowej aury. Najwięcej pracy mieli strażacy z powiatów konińskiego, poznańskiego, ostrowskiego, jarocińskiego oraz tureckiego, gdzie obciążone śniegiem drzewa i gałęzie masowo łamały się pod naporem.
Zdecydowana większość zgłoszeń dotyczyła właśnie usuwania powalonych drzew blokujących drogi, chodniki czy posesje. W jednym z takich zdarzeń doszło do poszkodowania człowieka. Wieczorem, na terenie powiatu kaliskiego, drzewo przewróciło się na przechodnia. Poszkodowany został natychmiast przetransportowany do szpitala. Jak informują strażacy, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Służby apelują o ostrożność, szczególnie w rejonach, gdzie mokry śnieg nadal zalega na gałęziach i kablach, zwiększając ryzyko kolejnych incydentów. Strażacy wciąż reagują na nowe zgłoszenia i zapowiadają, że są przygotowani na dalsze działania związane z zimową pogodą.





