Jesienno-zimowy rozkład lotów z Poznania przynosi sporo zmian, które z pewnością zainteresują zarówno miłośników ciepłych kierunków, jak i tych, którzy planują podróże służbowe. Przełom października i listopada to moment, w którym linie lotnicze tradycyjnie modyfikują swoje siatki połączeń. W tym roku Ławica zaskakuje nowościami – niektóre trasy znikają, ale w ich miejsce pojawiają się atrakcyjne kierunki na południu Europy.
Z poznańskiego lotniska zniknie połączenie do Pragi, a także popularne w sezonie letnim loty do Dubrownika, Zadaru i na Korfu. Mimo to pasażerowie nie powinni narzekać na brak możliwości podróży. W zamian w siatce lotów pojawia się więcej połączeń do Hiszpanii – kierunku, który cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród poznaniaków.
Jedną z najciekawszych informacji jest powrót połączenia z Poznania do stolicy Jordanii – Ammanu. Pierwszy samolot na tej trasie wystartuje już w poniedziałek. To dobra wiadomość dla osób szukających egzotycznych podróży, a także dla tych, którzy marzą o odwiedzeniu słynnej Petry czy wypoczynku nad Morzem Martwym.
Zmiany w rozkładzie lotów z Poznania zbiegają się w czasie z przerwą w funkcjonowaniu lotniska we Wrocławiu, które zostało tymczasowo zamknięte z powodu rozbudowy. Modernizacja ma potrwać do 4 grudnia, a władze poznańskiego portu lotniczego liczą, że część pasażerów z Dolnego Śląska zdecyduje się w tym czasie korzystać właśnie z Ławicy.
Nowa zimowa siatka połączeń z Poznania to dowód na to, że lotnisko nieustannie się rozwija i dostosowuje ofertę do potrzeb podróżnych. Choć kilka kierunków sezonowych znika z mapy lotów, pojawienie się dodatkowych tras do słonecznej Hiszpanii i powrót Ammanu pozwalają z optymizmem patrzeć na nadchodzące miesiące.






