Atak zimy coraz wyraźniej daje się we znaki w Poznaniu. Jak informuje Radio Poznań, już od wczesnych godzin porannych w miejskich noclegowniach zaczęło brakować miejsc leżących. Obniżające się temperatury sprawiły, że wiele osób szukało schronienia, a dostępna infrastruktura szybko została wykorzystana do granic możliwości.
Przepełnienie dotknęło kilku kluczowych placówek działających na terenie miasta. Zajęte są ośrodki przy ulicach Krańcowej, Pogodnej oraz Widłakowej. Brak wolnych łóżek oznacza, że kolejne osoby zgłaszające się po pomoc noclegową napotykają poważne trudności z jej uzyskaniem.
Sytuacja nie jest jednak jednakowa we wszystkich miejscach. Wciąż możliwe jest zgłaszanie się do schroniska w Kobylimpolu. Wolontariusze działający w tej placówce deklarują gotowość do przyjęcia kolejnych osób potrzebujących schronienia przed zimnem. To obecnie jedna z nielicznych dostępnych opcji dla tych, którzy nie znaleźli miejsca w pozostałych noclegowniach.
W związku z trudnymi warunkami pogodowymi apel kierowany jest również do mieszkańców miasta. W przypadku zauważenia osoby w kryzysie bezdomności, która może potrzebować natychmiastowej pomocy, zalecany jest kontakt ze strażą miejską. Taka interwencja może umożliwić szybkie skierowanie potrzebujących do odpowiednich służb i placówek pomocowych.
źródło: Radio Poznań





