Poznań w sobotni wieczór żył jednym wydarzeniem. Przy ulicy Bułgarskiej, w ramach 23. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Lech Poznań zmierzył się z wicemistrzem kraju – Rakowem Częstochowa. Spotkanie przyniosło kibicom aż siedem bramek i rozstrzygnięcie dopiero w doliczonym czasie gry.
Poznań – stadion przy Bułgarskiej areną ligowego hitu
Mecz rozegrany na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu od pierwszych minut dostarczył wielu emocji. Gospodarze, występujący jako Kolejorz, podejmowali Raków Częstochowa w spotkaniu 23. serii gier PKO BP Ekstraklasy.
Już początek rywalizacji pokazał, że żadna ze stron nie zamierza czekać na rozwój wydarzeń. Gra toczyła się w szybkim tempie, a pierwsze istotne rozstrzygnięcia zapadły już w pierwszym kwadransie.
Pierwsza połowa: szybkie ciosy i odpowiedzi
W 6. minucie goście objęli prowadzenie po błędzie Michała Gurgula. W następstwie tej sytuacji Bartosz Mrożek sfaulował napastnika Rakowa, a sędzia Frankowski wskazał na jedenasty metr. Rzut karny wykorzystał Jonatan Brunes, otwierając wynik spotkania.
Lech odpowiedział w 18. minucie. Po analizie VAR arbiter przyznał gospodarzom rzut karny. Do piłki podszedł Michael Ishak i skutecznie doprowadził do wyrównania, zdobywając swoją 12. bramkę w sezonie.
W 38. minucie Raków ponownie wyszedł na prowadzenie. Tym razem do siatki trafił Jean Carlos Silva, ponownie stawiając gości w korzystnej sytuacji przed przerwą.
Jeszcze przed zejściem do szatni poznaniacy zdołali jednak odpowiedzieć. W ostatniej minucie pierwszej połowy, po akcji i asyście Aliego Gholizadeha, bramkę zdobył Luis Palma, doprowadzając do remisu 2:2.
Druga połowa w Poznaniu: zwroty akcji do samego końca
Po zmianie stron tempo spotkania nie spadło. W 55. minucie, po kilkuminutowym naporze na bramkę Rakowa, Lech przełamał defensywę gości. Antonio Milić pokonał stojącego między słupkami Zycha i po raz pierwszy w tym meczu wyprowadził Kolejorza na prowadzenie.
Raków nie zrezygnował z walki o punkty przy Bułgarskiej. W 73. minucie Ivi Lopez bezpośrednio z rzutu wolnego trafił do bramki Mrożka, doprowadzając do trzeciego w tym spotkaniu remisu.
Końcówka należała jednak do gospodarzy. W doliczonym czasie gry, w 91. minucie, po udanym przejęciu piłki na połowie rywala przez Timothiego Oumę i sprawnie przeprowadzonej akcji, Yannick Agnero skierował piłkę do bramki piętą, ustalając wynik meczu.
Kolejne mecze Lecha Poznań – terminy już znane
Po emocjonującym spotkaniu ligowym przy Bułgarskiej, Lech Poznań pozostaje w rytmie intensywnego kalendarza. Najbliższy mecz Kolejorz rozegra w środę, 4 marca, również na własnym stadionie. Rywalem będzie Górnik Zabrze w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 20.30.
Z kolei 7 marca poznaniacy wrócą do rywalizacji ligowej na wyjeździe. W meczu PKO BP Ekstraklasy zmierzą się z Łódzkim Widzewem. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 20:15.
Źródło: informacja prasowa




