Tegoroczny 1 listopada, dzień zadumy i odwiedzin grobów bliskich, niestety nie obył się bez dramatycznych zdarzeń na polskich drogach. Policja podsumowała sytuację z dnia Wszystkich Świętych, a bilans nie napawa optymizmem – były ofiary śmiertelne, ranni oraz zatrzymani nietrzeźwi kierowcy.
Najtragiczniejszym zdarzeniem był wypadek w Zdunach w powiecie krotoszyńskim. To tam, w nocy z 31 października na 1 listopada, doszło do tragedii, w której zginęło 7-letnie dziecko. Pomimo natychmiastowej pomocy i walki lekarzy o życie chłopca, nie udało się go uratować. Policja zaliczyła ten dramat do statystyk dnia Wszystkich Świętych.
Poza tym funkcjonariusze odnotowali siedem wypadków drogowych, w których rannych zostało siedem osób. Choć liczby te wydają się niewielkie w skali całego kraju, każdy taki przypadek oznacza ludzkie cierpienie i konsekwencje, które mogą trwać latami.
Statystyki pokazują też 78 kolizji, do których doszło tego dnia. Niestety, nie zabrakło również osób, które wsiadły za kierownicę po alkoholu. Policjanci zatrzymali łącznie 15 kierowców pod wpływem — w tym jednego w stanie po użyciu alkoholu i aż 14 w stanie nietrzeźwości.
Funkcjonariusze apelują o rozwagę i przypominają, że świąteczne dni to czas wzmożonego ruchu, a każda chwila nieuwagi lub nieodpowiedzialności może zakończyć się tragedią. Wzmożone kontrole drogowe potrwają jeszcze przez cały weekend, ponieważ wielu Polaków wciąż wraca z odwiedzin rodzinnych i cmentarzy.
Ten 1 listopada po raz kolejny pokazał, że nawet w dniu, który powinien być symbolem spokoju i pamięci, nie brakuje dramatów na drogach – często wynikających z ludzkiej lekkomyślności.




