Szybka reakcja policyjnego patrolu sprawiła, że nocne włamanie w Poznaniu zakończyło się niemal natychmiastowym zatrzymaniem sprawcy. 45-letni mężczyzna nie zdołał ani uciec, ani ukryć skradzionego mienia. Został ujęty tuż po popełnieniu przestępstwa, a dalsze czynności wykazały, że odpowiada także za inne poważne zniszczenia. Ze względu na działanie w warunkach recydywy grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w nocy z 10 na 11 grudnia 2025 roku. Policjanci z Komisariatu Policji Poznań – Grunwald i Północ, patrolujący tej nocy ulice miasta, otrzymali zgłoszenie o włamaniu przy ulicy Piotrowo. Funkcjonariusze natychmiast udali się pod wskazany adres, gdzie zastali ślady przestępstwa i szybko ustalili jego przebieg.
Jak wynika z ustaleń policji, sprawca dostał się do kontenera budowlanego poprzez wybicie szyby. Z jego wnętrza zabrał specjalistyczny sprzęt budowlany, w tym kamerę inspekcyjną oraz urządzenia pomiarowe. Łączna wartość skradzionego mienia została oszacowana na co najmniej 15 tysięcy złotych. Mężczyzna nie zdążył jednak oddalić się z miejsca zdarzenia i został zatrzymany w jego pobliżu. Całość skradzionego sprzętu została odzyskana przez policjantów.
Na tym jednak lista zarzutów się nie zakończyła. W trakcie dalszych czynności śledczy ustalili, że ten sam 45-latek odpowiada również za uszkodzenie tak zwanego balonu tenisowego, pod którym znajdują się korty należące do pobliskiej uczelni wyższej. Sprawca rozciął powłokę konstrukcji, najprawdopodobniej w celu sprawdzenia, czy wewnątrz nie znajdują się przedmioty o dużej wartości. W tym przypadku straty oszacowano na około 25 tysięcy złotych.
Zatrzymany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Materiał dowodowy zgromadzony przez policjantów z Komisariatu Policji Poznań – Nowe Miasto pozwolił na przedstawienie mu zarzutów kradzieży z włamaniem oraz uszkodzenia mienia. Jak ustalono, działał on w warunkach recydywy, co znacząco wpływa na wymiar grożącej mu kary.






