Po niemal trzech dekadach od tragicznych wydarzeń w lesie pod Obornikami zapadł wyrok w jednej z najdłużej wyjaśnianych spraw kryminalnych w regionie. Sąd Okręgowy w Poznaniu skazał dwóch mężczyzn za zabójstwo ich znajomego, do którego doszło w kwietniu 1998 roku. Ciała ofiary do dziś nie odnaleziono.
Sąd Okręgowy w Poznaniu ogłasza wyrok
We wtorek Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok w sprawie sprzed prawie 30 lat. Dwaj oskarżeni usłyszeli kary 15 oraz 14 lat pozbawienia wolności za zabójstwo swojego kolegi. Z ustaleń sądu wynika, że do zbrodni doszło w kwietniu 1998 roku w lesie pod Obornikami.
Sprawa przez lata pozostawała niewyjaśniona. Śledztwo dotyczące zaginięcia Marka M. zostało prawomocnie umorzone, jednak po latach zostało wznowione.
Las pod Obornikami miejscem zbrodni
Jak ustalił sąd, po zrealizowaniu w placówkach bankowych czeków bez pokrycia oskarżeni pojechali z ofiarą do lasu. W procederze realizacji czeków uczestniczyli zarówno pokrzywdzony, jak i obaj oskarżeni.
Sąd uznał, że zabójstwo było zaplanowane. Z ustaleń wynika, że najpierw jeden z mężczyzn dusił ofiarę, a następnie drugi uderzył ją lewarkiem w głowę. Pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań, ciała do tej pory nie odnaleziono.
Motyw zbrodni według sądu
W trakcie postępowania analizowano tło finansowe sprawy, związane z realizacją czeków bez pokrycia. Ostatecznie sąd uznał, że motywem zbrodni nie były rozliczenia finansowe, lecz obawa, że pokrzywdzony może poinformować policję o przestępczym procederze.
W uzasadnieniu podkreślono, że kluczowe znaczenie dla przebiegu sprawy miały zeznania jednego z oskarżonych złożone po latach. Jak zaznaczył prokurator Jacek Szymanowski, gdyby nie zeznania Piotra Z., doprowadzenie do skazania byłoby znacznie trudniejsze.
Przeprosiny w sądzie i możliwa apelacja
Podczas rozprawy Piotr P. ponownie przeprosił rodzinę zamordowanego. Na wyrok czekała córka ofiary, która w chwili śmierci ojca miała dwa lata.
Drugi z oskarżonych, Maciej P., nie przyznał się do winy. W związku z tym można spodziewać się apelacji ze strony obrony.
Wyrok nie jest prawomocny, a o dalszym biegu sprawy zdecydują kolejne rozstrzygnięcia sądowe.
Źródło: informacja prasowa





