We wtorkowy poranek poznańscy strażacy, wracając z jednej z akcji, natknęli się na niecodzienną sytuację. Na jednej z miejskich ulic ich uwagę przykuł dym unoszący się znad śmieciarki. Bez wahania ruszyli do działania, a to, co odkryli w środku pojazdu, okazało się sporym zaskoczeniem.
Wszystko zaczęło się, gdy pracownicy firmy odbierającej odpady zauważyli dym wydobywający się z pojazdu. Szybko chwycili za gaśnicę, próbując opanować sytuację. Gdy na miejsce dotarli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Poznaniu, dokładnie przeszukali śmieciarkę. Okazało się, że w komorze załadowczej tliły się odpady. Przyczyną pożaru najprawdopodobniej była uszkodzona bateria telefonu komórkowego, która znalazła się wśród śmieci. To właśnie jej przebicie wywołało iskrę, która zapaliła okoliczne materiały.

Strażacy sprawnie ugasili płomienie, zapobiegając większemu zagrożeniu. Przy okazji przypominają, jak ważne jest odpowiedzialne pozbywanie się odpadów. Baterie i urządzenia elektroniczne nie powinny trafiać do zwykłych koszy na śmieci. Zamiast tego należy oddawać je do specjalnych punktów zbiórki elektroodpadów, które można znaleźć w wielu miejscach w mieście.
To zdarzenie to kolejny dowód na to, że pozornie drobne niedopatrzenie, jak wyrzucenie starego telefonu do śmietnika, może mieć poważne konsekwencje. Warto więc poświęcić chwilę na odpowiednią segregację – dla bezpieczeństwa nas wszystkich.




