Wczoraj, tuż przed godziną 19, doszło do pożaru w hotelu zlokalizowanym przy ulicy Koszalińskiej. Obiekt, znany mieszkańcom i turystom jako popularne miejsce wypoczynku z restauracją, znajduje się bezpośrednio nad Jeziorem Strzeszyńskim.
Na miejsce zdarzenia skierowano łącznie 11 jednostek straży pożarnej. Jak poinformował oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu, podkomisarz Łukasz Paterski, akcja gaśnicza przebiegła sprawnie, a ogień został szybko opanowany. Mimo skutecznej interwencji służb, pożar spowodował poważne straty materialne.
Skalę zniszczeń obrazują zdjęcia opublikowane w mediach społecznościowych przez przedstawicieli Rafamariny. Na udostępnionych fotografiach widoczne są osmolone ściany i sufit oraz elementy wyposażenia wnętrza, które uległy spaleniu. W związku z uszkodzeniami lokal pozostaje obecnie zamknięty. Jednocześnie przekazano, że sam budynek nie został wyłączony z użytkowania.
Policja nadal prowadzi czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Funkcjonariusze analizują zgromadzoną dokumentację oraz materiały zebrane na miejscu pożaru. Ze wstępnych ustaleń wynika, że najbardziej prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia było zwarcie instalacji elektrycznej.
W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych z budynku samodzielnie ewakuowało się osiem osób. Nie było konieczności udzielania pomocy medycznej.
Pożar w hotelu nad Jeziorem Strzeszyńskim to kolejne w ostatnim czasie zdarzenie, które dotknęło infrastrukturę rekreacyjną w tej okolicy. Przypomnijmy, że w październiku 2024 roku doszczętnie spłonął pomost, stanowiący jedną z atrakcji dla osób wypoczywających nad Strzeszynkiem. Jego odbudowa rozpoczęła się we wrześniu.




