W poniedziałkowy poranek kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej w Poznaniu zderzyli się z ogromnymi utrudnieniami. Powodem są dwa duże remonty, które właśnie wystartowały – prace prowadzone są na moście Chrobrego oraz na węźle Wierzbięcice. Dodatkowo rozpoczęto budowę nowej trasy tramwajowej wzdłuż ulicy Ratajczaka.
Ulica Królowej Jadwigi została zwężona od skrzyżowania z Górną Wildą aż po Wierzbięcice, co znacząco wydłuża czas przejazdu przez centrum. Podobna sytuacja panuje na moście Chrobrego, gdzie wprowadzono ruch wahadłowy. Kierowcy muszą liczyć się z objazdami i dłuższym czasem podróży.
Utrudnienia dotknęły również pasażerów transportu publicznego. Kilka linii tramwajowych i autobusowych zmieniło swoje trasy, a ZTM uruchomił dodatkowe połączenia, by rozładować komunikacyjny chaos. Mimo to, wielu poznaniaków skarży się na tłok w pojazdach i opóźnienia.
Problemy nie kończą się jednak na granicach miasta. Na trasach dojazdowych do Poznania sytuacja także jest trudna. GDDKiA poinformowała o pięciokilometrowym korku między węzłami Poznań Krzesiny i Borówiec na drodze S11 w kierunku miasta. Powodem jest wzmożony ruch związany z rozpoczęciem tygodnia i ograniczeniami w centrum.
Dodatkowo na drodze krajowej nr 92 w Swadzimiu doszło do kolizji trzech samochodów osobowych. Jeden pas w kierunku Poznania jest zablokowany, a zjazd z S11 przy węźle Tarnowo Podgórne również się korkuje.
Kierowcy powinni uzbroić się w cierpliwość i zaplanować podróż z odpowiednim wyprzedzeniem. Władze miasta apelują, by – jeśli to możliwe – korzystać z komunikacji miejskiej lub alternatywnych tras. Prace remontowe potrwają kilka miesięcy, ale mają przynieść poprawę infrastruktury i większy komfort podróżowania w przyszłości.
Poznań po raz kolejny stanął w obliczu komunikacyjnego wyzwania. Czy mieszkańcy zdołają przystosować się do nowej organizacji ruchu, zanim miasto całkowicie utknie w korkach? Czas pokaże.





