W kościele św. Marcina w Poznaniu, podczas prac remontowych, natrafiono na wyjątkowy grobowiec ks. Maksymiliana Kamieńskiego, proboszcza parafii w latach 1834–1870. Znalezisko, w którym centralnym elementem jest szklana trumna, zachowało się w doskonałym stanie i po zakończeniu remontu ma zostać wyeksponowane dla zwiedzających. To odkrycie jest uznawane za prawdziwy unikat w skali Wielkopolski.
Historyczne znalezisko pod posadzką
Grobowiec odnaleziono w południowej części kościoła, pod posadzką, w miejscu, które po zniszczeniach II wojny światowej nie było w żaden sposób oznaczone. Jak podkreśla ks. dr Antoni Klupczyński, obecny proboszcz parafii, dokładna lokalizacja grobu była znana jedynie orientacyjnie. „To cud, że grobowiec przetrwał wojenne zniszczenia w tak doskonałym stanie” – mówi duchowny. Trumna, wykonana ze szkła źródlanego i cyny angielskiej, została przygotowana przez samego ks. Kamieńskiego, co potwierdza zapis w jego testamencie.
W trumnie, przez przezroczyste wieko, widoczne są dobrze zachowane szczątki kapłana, w tym elementy szat liturgicznych – biret, stuła i częściowo ornat. Uwagę zwraca także pozłacany krucyfiks oraz ozdobne lwie nogi w dolnej, metalowej części trumny. Na grobowcu umieszczono granitową płytę z napisem: „X. Maxymilian Kamieński. Proboszcz Kościoła S. Marcina”, datą urodzin księdza oraz prośbą o modlitwę. „Stan zachowania trumny jest fenomenalny – brak śladów zawilgocenia i minimalna korozja czynią to znalezisko absolutnie wyjątkowym” – zauważa dr Emilian Prałat, autor książki o wielkopolskich kryptach.
Zasłużony kapłan i jego dziedzictwo
Ks. Maksymilian Kamieński to postać niezwykle ważna dla historii poznańskiego kościoła. W 1856 roku, za jego probostwa, w kościele św. Marcina odprawiono pierwsze na ziemiach polskich nabożeństwo żałobne za Adama Mickiewicza, a na przykościelnym terenie stanął pomnik poety – pierwszy w Polsce. Kapłan sfinansował z własnych środków odbudowę zrujnowanej świątyni i skutecznie bronił jej przed przejęciem przez Prusaków na rzecz gminy protestanckiej. W czasach epidemii cholery aktywnie wspierał chorych, a w testamencie zostawił zapis o pomocy ubogim.
„To nie tylko grobowiec, ale i świadectwo historii kościoła, który w 90% został zniszczony w 1945 roku” – mówi ks. Klupczyński. Po zakończeniu remontu grobowiec zostanie uporządkowany i wyeksponowany, możliwe, że z przezroczystą płytą, umożliwiającą oglądanie wnętrza.
Remont i plany na przyszłość
Obecny remont kościoła, finansowany z darowizn, obejmuje m.in. wymianę posadzki, izolację przeciwwilgociową, instalację ogrzewania podłogowego oraz odnowę tynków. Prace, których koszt szacuje się na 1,5 mln zł, mają zakończyć się do końca września. Odkrycie grobowca ks. Kamieńskiego to nie tylko historyczne wydarzenie, ale i przypomnienie o niezwykłej postaci, która na trwałe wpisała się w dzieje poznańskiej parafii św. Marcina.

