W piątek Lech Poznań zainaugurował sezon 2025/2026, rozpoczynając walkę o obronę tytułu Mistrza Polski, zdobycie Pucharu Polski oraz sukces w europejskich rozgrywkach. Marzeniem „Kolejorza” jest awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, a nawet przejście do kolejnej rundy tych prestiżowych zmagań. Pierwszy krok na tej drodze już we wtorek, 22 lipca, o godz. 20:30, gdy poznaniacy zmierzą się z islandzkim Breidablikiem Kópavogur w meczu II rundy eliminacji.
Lech poznał swojego przeciwnika 15 lipca. Breidablik, który w rewanżowym meczu I rundy eliminacji rozgromił albańską Egnatię 5:0 u siebie, mimo porażki 0:1 w pierwszym spotkaniu, pokazał, że jest drużyną groźną, szczególnie na własnym terenie. Dla „Kolejorza” to ostrzeżenie – zwłaszcza że historia wizyt na Islandii nie napawa optymizmem. W 2014 roku Lech przegrał ze Stjarnan Garðabær, a w 2022 roku z Vikingurem Reykjavik. Jedyna wygrana z islandzkim zespołem to odległe zwycięstwo sprzed 33 lat z ÍBV Vestmannaeyjar. Rewanżowy mecz na Islandii zapowiada się więc jako trudny test.
Spotkanie na stadionie przy Bułgarskiej będzie kluczowe dla zbudowania przewagi przed wyjazdem. Kibice „Kolejorza”, znani z gorącego dopingu, z pewnością stworzą atmosferę, która poniesie drużynę do walki o zwycięstwo.
Wygrana z Breidablikiem otworzy Lechowi drogę do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie czeka zwycięzca pary Lincoln FC (Gibraltar)/Crvena Zvezda (Serbia). Losowanie tej fazy odbyło się 21 lipca, dając poznaniakom jasność co do potencjalnych rywali. Jeśli jednak „Kolejorz” przegra z Islandczykami, spadnie do eliminacji Ligi Europy, gdzie zmierzy się z przegranym dwumeczu Slovan Bratysława (Słowacja)/HSK Zrinjski (Bośnia i Hercegowina).
Kolejne mecze – w zależności od rozgrywek – odbędą się między 5 a 7 oraz 12 i 14 sierpnia (wtorki i środy dla Ligi Mistrzów, czwartki dla Ligi Europy). Każde z tych spotkań będzie kluczowe dla dalszych losów Lecha w Europie.
Lech Poznań wchodzi w sezon z jasno określonymi priorytetami: obrona mistrzostwa, zdobycie Pucharu Polski i sukces na arenie międzynarodowej. Awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów byłby historycznym osiągnięciem, a przejście do kolejnego etapu – prawdziwym przełomem. Drużyna, wspierana przez fanów i wzmocniona letnimi transferami, ma wszystko, by podjąć rękawicę.
Wtorkowy mecz z Breidablikiem to początek drogi, która może zapisać się złotymi zgłoskami w historii klubu. Czy „Kolejorz” sprosta wyzwaniu? Odpowiedź poznamy już wkrótce.




