Lech Poznań w wielkim stylu rozpoczął fazę ligową Ligi Konferencji, pokonując Rapid Wiedeń 4:1 na stadionie przy Bułgarskiej. Piorunująca pierwsza połowa, w której Kolejorz zdobył trzy bramki, ustawiła spotkanie. Gwiazdą wieczoru był Luis Palma, okrzyknięty MVP meczu.
Już w 13. minucie Palma wykorzystał błąd bramkarza Rapidu, Niklasa Hedla, otwierając wynik. Chwilę później, w 21. minucie, kapitan Mikael Ishak podwyższył na 2:0 po kolejnej wpadce golkipera, który „wypluł” piłkę po strzale Palmy. Tuż przed przerwą kapitalną akcję z Palmą sfinalizował Taofeek Ismaheel, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:0. Lech mógł prowadzić jeszcze wyżej, ale Ishak nie wykorzystał rzutu karnego, zatrzymany przez Hedla.
W drugiej połowie Rapid odpowiedział golem Andriji Radulovicia w 64. minucie, ale Lech nie dał się zepchnąć do defensywy. W 77. minucie kropkę nad „i” postawił Leo Bengtsson, który po podaniu Ismaheela ustalił wynik na 4:1.
Kibice na Bułgarskiej zobaczyli Kolejorza w najwyższej formie – dynamicznego, skutecznego i nieustępliwego. Luis Palma czarował, a drużyna pokazała, że jest gotowa na walkę w Europie. To zwycięstwo to mocny sygnał przed kolejnymi meczami w Lidze Konferencji!
Bramki dla Lecha Poznań:
Luis Palma 13′, Mikael Ishak 21′, Taofeek Ismaheel 45+2′, Leo Bengtsson 77′
Bramka dla Rapidu Wiedeń:
Andrija Radulović 64′
Lech Poznań z przytupem wchodzi w europejskie rozgrywki – czy Kolejorz utrzyma taką formę?





