Na początku mecz był wyrównany, jednak później lider tabeli zdominował trzecią w tabeli drużynę. Lech Poznań odniósł zwycięstwo na wyjeździe w hicie 12. kolejki PKO Ekstraklasy, pokonując Cracovię 2:0 (0:0). Kapitan Mikael Ishak nie tylko strzelił gola, ale również zaliczył asystę. Wszystkie kluczowe wydarzenia na stadionie przy Kałuży miały miejsce w zaledwie czterech minutach.
Po przerwie Kolejorz miał zdecydowaną przewagę. Prowadzenie zapewnił Mikael Ishak, który zdobył bramkę głową po dośrodkowaniu Afonso Sousy. Z siedmioma golami plasuje się na drugiej pozycji w rankingu strzelców Ekstraklasy.
Po znakomitym podaniu Ishaka, który zanotował swoją trzecią asystę, wynik meczu ustalił Patrik Walemark. Rodak snajpera zdobył już cztery bramki w siedmiu występach, a wcześniej zaprezentował się z doskonałej strony w meczu z Koroną Kielce, gdzie zdobył hat-tricka przy wyniku 3:2. Po tej kolejce Cracovia pozostaje na czwartej pozycji, natomiast Lech, zdobywając 28 punktów, umocnił się na pozycji lidera. Drugie miejsce zajmuje Jagiellonia Białystok z 25 punktami, a trzecie Raków Częstochowa z 23 punktami, który w niedzielę zmierzy się z Pogonią Szczecin.
Po długiej nieobecności do wyjściowej jedenastki powrócił Bartosz Salamon. Salamon, który skorzystał z nieobecności Alexa Douglasa, według oceny sztabu szkoleniowego zaprezentował się pozytywnie, mimo że nie ukończył meczu, opuszczając boisko w jego ostatnich minutach. Adriel Ba Loua, po dwumiesięcznej przerwie, otrzymał możliwość gry. Iworyjczyk zbliża się do odejścia z klubu i najprawdopodobniej zimą pożegna się z „Kolejorzem”, jednak dla Nielsa Frederiksena wciąż pozostaje zaufanym zawodnikiem.
Cracovia, która w bieżącym sezonie potrafiła już odrabiać straty wynoszące dwa gole, tym razem okazała się całkowicie bezsilna. W ciągu 90 minut oddała jedynie jeden celny strzał, który był zbyt słaby. Po raz pierwszy w tym sezonie nie zdołała zdobyć bramki w meczu.




