W Nowym Tomyślu doszło do zdarzenia, które poruszyło lokalną społeczność i uruchomiło działania policji. W jednej z miejskich świątyń skradziono cenną księgę liturgiczną, a sprawa szybko nabrała dalszego biegu dzięki zapisom monitoringu i informacjom od mieszkańców.
Zdarzenie w kościele przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu
Do kradzieży doszło 14 stycznia, około godziny 14.00, w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Chopina w Nowym Tomyślu. Z terenu świątyni zniknął ewangeliarz, czyli księga wykorzystywana podczas liturgii. Początkowo jedynym śladem w sprawie był zapis z kamer monitoringu, na którym zarejestrowano kobietę wchodzącą do kościoła i zabierającą księgę.
Nagranie stało się punktem wyjścia do dalszych czynności prowadzonych przez policję. W toku ustaleń funkcjonariusze potwierdzili, że ewangeliarz nie został jedynie wyniesiony z obiektu, ale uległ zniszczeniu. Jak wykazano, księga została spalona.
Działania policji i pomoc mieszkańców powiatu nowotomyskiego
Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu. Istotną rolę w identyfikacji sprawczyni odegrały informacje przekazane przez mieszkańców miasta. Dzięki nim policjanci byli w stanie ustalić tożsamość kobiety widocznej na nagraniach.
Jak ustalono, była to 41-letnia obywatelka Ukrainy, mieszkanka powiatu nowotomyskiego. Po ustaleniu jej miejsca zamieszkania kryminalni udali się pod wskazany adres, gdzie dokonali zatrzymania kobiety. Czynności przeprowadzono zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Wyjaśnienia zatrzymanej i wartość zniszczonego mienia
Podczas wykonywanych czynności procesowych zatrzymana przyznała się do popełnienia czynu. Według ustaleń policji kobieta tłumaczyła swoje zachowanie negatywnymi odczuciami wobec księgi. Deklarowała przy tym, że wierzy w Boga na swój sposób i nie żywi uprzedzeń religijnych.
Funkcjonariusze podkreślili, że osobiste przekonania i odczucia nie stanowią usprawiedliwienia dla kradzieży ani niszczenia cudzej własności. Spalony ewangeliarz został wyceniony na kwotę bliską 2000 złotych, co miało znaczenie przy kwalifikacji prawnej czynu.
Zarzuty i możliwe konsekwencje prawne
41-latka usłyszała zarzuty dotyczące kradzieży oraz zniszczenia mienia. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za tego typu przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszych konsekwencjach dla podejrzanej zdecyduje sąd.
Postępowanie prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Nowym Tomyślu pozostaje w toku na etapie przewidzianym przepisami prawa. Sprawa jest jednym z przykładów zdarzeń, w których kluczowe znaczenie ma szybka reakcja służb oraz współpraca lokalnej społeczności z policją.
Źródło: Policja Wielkopolska







