Zakłady Stomil Poznań od dłuższego czasu znajdują się w cieniu potencjalnej likwidacji. Radni z PISu są zdania, że zakład zostanie zniszczony, natomiast Polska 2050 rozważa opcję przeniesienia.
Zakłady Stomil Poznań ze Starołęki, które mają prawie sto lat, mogą wkrótce zostać poddane likwidacji. Temat ten jest poruszany od wielu lat, jednak ostatnio zyskał na intensywności. Przyczyną są trudności finansowe. – Pozamykać, ograniczyć, zlikwidować, oddać na żyletki, pobudować bloki. – mówi poseł PIS Bartłomiej Wróblewski
Z informacji uzyskanych od anonimowych przedstawicieli Polskiej Grupy Zbrojeniowej wynika, że „zakład jest nie do uratowania”. Co zatem stanie się z zatrudnieniem ponad stu osób oraz przyszłością firmy?
130 pracowników legendarnego Stomilu Poznań z niepokojem patrzy w przyszłość. Zakład, który jest częścią Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ), boryka się z poważnymi problemami finansowymi. Z informacji przekazanych przez „Gazetę Wyborczą” wynika, że sytuacja jest alarmująca. Piotr Zawieja, członek zarządu PGZ, w rozmowie z mediami potwierdził, że „sytuacja jest niezwykle trudna”.
Zakład stoi w obliczu poważnego kryzysu finansowego. Środki na inwestycje są niedostateczne, a zadłużenie wobec PGZ wciąż rośnie.
Historia firmy sięga 1928 roku, kiedy to została ona założona. W początkowych latach 30. rozpoczęto produkcję opon samochodowych oraz rowerowych. W 1934 roku oferta została rozszerzona o opony motocyklowe. Przed II wojną światową Stomil nawiązał współpracę z amerykańską firmą General Tire. Po wojnie fabryka, która uległa niemal całkowitemu zniszczeniu, została odbudowana, a w 1949 roku zakład przeszedł w ręce państwowe. Po upadku komunizmu, w 1992 roku, Stomil przekształcił się w spółkę akcyjną, w której Skarb Państwa miał pełne udziały.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Business Insider, RTK Poznań






