W nocy z czwartku na piątek, 13/14 sierpnia, służby prowadziły działania przy stawie przy ul. Niezłomnych w Luboniu. Powodem było zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał wejść do wody i z niej nie wyjść.
Blisko dwie godziny sprawdzania stawu
Zgłoszenie wpłynęło około godz. 22:53. Na miejsce skierowano m.in. strażaków z OSP Mosina i JRG 1, policję oraz zespół ratownictwa medycznego.
Ze względu na charakter zgłoszenia podczas działań wykorzystano specjalistyczny sprzęt:
- drony,
- roboty,
- sonary.
Ratownicy przez blisko dwie godziny sprawdzali zbiornik wodny.
Do zdarzenia najprawdopodobniej nie doszło
Ostatecznie nie potwierdzono, aby opisywana sytuacja rzeczywiście miała miejsce. Jak przekazują strażacy, po ustaleniach policji oraz kontakcie z osobą zgłaszającą przyjęto, że mężczyzna najprawdopodobniej w ogóle nie wszedł do stawu.
Strażacy apelują o odpowiedzialność
Służby przypominają, że każde zgłoszenie dotyczące możliwego zagrożenia życia musi być traktowane poważnie. Oznacza to jednak konieczność zaangażowania wielu ratowników, pojazdów oraz specjalistycznego sprzętu.
Takie siły i środki mogą być w tym samym czasie potrzebne podczas rzeczywistego zagrożenia.
OSP Luboń apeluje o odpowiedzialność i przekazywanie służbom możliwie dokładnych, a przede wszystkim prawdziwych informacji. Bezpodstawne wezwanie oznacza nie tylko niepotrzebne zaangażowanie ratowników i sprzętu, ale również ryzyko, że w tym samym czasie ktoś rzeczywiście będzie potrzebował natychmiastowej pomocy.







