Wędkowanie nad stawem w miejscowości Biadki zakończyło się śmiercią. 41-letni mężczyzna z Kalisza stracił życie podczas zarzucania wędki. Akcja ratunkowa trwała 40 minut, jednak nie przyniosła oczekiwanego rezultatu.
Tragedia w Biadkach koło Krotoszyna. Co się wydarzyło
Do zdarzenia doszło po południu na łowisku w Biadkach, w gminie znajdującej się w pobliżu Krotoszyna. Służby ratunkowe odebrały zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia u przebywającego tam mężczyzny.
Na miejsce tragedii przybyły zespoły ratownictwa medycznego oraz cztery zastępy straży pożarnej. Prowadzona akcja reanimacyjna trwała 40 minut. Pomimo wysiłków ratowników mężczyzny nie udało się uratować.
Wędkarz z Kalisza zahaczył o linię wysokiego napięcia
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 41-letni wędkarz, będący mieszkańcem Kalisza, podczas zarzucania wędki prawdopodobnie zahaczył o przebiegającą w pobliżu łowiska linię średniego napięcia. Kontakt z przewodem elektrycznym doprowadził do porażenia prądem, a w następstwie do nagłego zatrzymania krążenia.
Rzecznik krotoszyńskiej policji Piotr Szczepaniak przekazał, że „wszystko wskazuje na to, że mężczyzna został porażony prądem”. Policja nadal wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Śledztwo i wyjaśnianie okoliczności wypadku nad stawem
Funkcjonariusze z Krotoszyna prowadzą czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tragedii. Jak relacjonuje policja: „ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 41-letni wędkarz podczas zarzucania wędki prawdopodobnie zahaczył o przebiegającą w pobliżu linię średniego napięcia. Wskutek porażenia prądem doszło u mężczyzny do nagłego zatrzymania krążenia. Wyjaśniamy wszelkie okoliczności tego tragicznego zdarzenia”.
Informacje zawarte w materiale pochodzą z oficjalnych komunikatów policji i mają charakter wstępny. Ostateczne ustalenia dotyczące przyczyn i przebiegu zdarzenia zostaną podane po zakończeniu czynności wyjaśniających.
Źródło: informacja prasowa, Policja






