W ostatnich dniach w mediach społecznościowych dużą popularność zdobyło nagranie przedstawiające niebezpieczną sytuację drogową z udziałem kobiety, która próbowała wymusić na kierowcy taksówki przejazd na czerwonym świetle. Film szybko rozprzestrzenił się w sieci i wzbudził liczne reakcje. Dziś znane są już szczegółowe ustalenia dotyczące tej sprawy.
Nagranie zostało opublikowane na profilu Poznan_moment. Widać na nim, jak kobieta, znajdująca się w taksówce, domaga się od kierowcy ruszenia mimo czerwonego sygnału świetlnego. Aby przekonać taksówkarza, pokazuje przedmiot przypominający policyjny identyfikator i sugeruje, że jest funkcjonariuszką. Kierowca nie uległ jednak naciskom i odmówił złamania przepisów ruchu drogowego.
Jak ustalono, kobieta przedstawiająca się jako policjantka w rzeczywistości nie ma żadnych związków z policją. Informację tę potwierdził młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, który jednoznacznie podkreślił, że nie jest ona ani funkcjonariuszką, ani pracownikiem cywilnym policji.
Po ujawnieniu nagrania sprawą zajęli się policjanci. Funkcjonariusze rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie, czym dokładnie był przedmiot okazywany przez kobietę kierowcy taksówki. Sprawdzano, czy mógł on być policyjnym identyfikatorem lub legitymacją służbową.
Rzecznik wielkopolskiej policji przekazał również, że kobieta została zatrzymana. W chwili obecnej jest przesłuchiwana przez funkcjonariuszy. Jednocześnie poinformowano, że identyfikator, którym się posłużyła, nie jest ani policyjnym identyfikatorem, ani legitymacją służbową.
Zgodnie z przekazanymi informacjami, kobieta może ponieść odpowiedzialność karną za podszywanie się pod policjantkę. Za takie działanie grozi kara do jednego roku pozbawienia wolności. Dodatkowo możliwe są konsekwencje prawne związane z próbą wymuszenia na kierowcy łamania obowiązujących przepisów ruchu drogowego.




