Radio Poznań informuje, że po pożarze, który w miniony weekend strawił centrum spedycyjne DB Schenker w Tarnowie Podgórnym, sprawą zajęła się prokuratura. W środę oficjalnie wszczęto śledztwo, a już dziś zaplanowano kolejne czynności z udziałem biegłego, który będzie badał pogorzelisko z wykorzystaniem drona.
Jak poinformował Radio Poznań rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, postępowanie prowadzone jest w kierunku nieumyślnego spowodowania pożaru. Chodzi o zdarzenie, które mogło stanowić zagrożenie dla mienia w wielkich rozmiarach, a także dla życia lub zdrowia wielu osób.
Z dotychczas zgromadzonych materiałów dowodowych wynika, że śledczy dysponują m.in. zapisem monitoringu z hali magazynowej, który zarejestrował przebieg zdarzenia. Analizowana jest również dokumentacja magazynowa. Jak przekazał rzecznik prokuratury, zabezpieczone ślady oraz dostępne nagrania wskazują na to, że przyczyną pożaru mógł być samozapłon baterii przeznaczonych do hulajnóg.
Za czyn, w którego kierunku prowadzone jest śledztwo, kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak nikomu zarzutów.
W czwartek zaplanowano szczegółowe oględziny zniszczonego obiektu przy użyciu drona. Mają one pomóc w dokładnym udokumentowaniu skali zniszczeń oraz w dalszym ustalaniu okoliczności powstania ognia. Śledczy skupią się teraz na sprawdzeniu, czy ładunek był właściwie przygotowany do transportu oraz czy sposób jego magazynowania spełniał obowiązujące wymogi.
Prokuratura na razie nie podaje informacji dotyczących wysokości strat poniesionych w wyniku pożaru. Ustalenie skali zniszczeń będzie możliwe dopiero po zakończeniu wszystkich zaplanowanych czynności procesowych.
źródło: Radio Poznań






