Wielkopolska od rana zmaga się z pierwszą poważniejszą odsłoną zimy, a Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że to dopiero początek. Według pomiarów IMGW w regionie spadło już od kilku do kilkunastu centymetrów śniegu. W Poznaniu pokrywa śnieżna osiągnęła 8 centymetrów, w Koninie 7, a w Lesznie aż 12 centymetrów białego puchu.
Synoptycy nie mają wątpliwości, że opady w najbliższych godzinach ponownie przybiorą na sile. Jak informuje biuro prognoz IMGW w Poznaniu, mimo że miejscami może pojawić się deszcz, to właśnie śnieg będzie dominował zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Eksperci wyjaśniają, że intensywność opadów zacznie rosnąć szczególnie popołudniem i utrzyma się do późnych godzin nocnych.
Najmocniej ma sypać we wschodniej i południowo-wschodniej części województwa, jednak również Poznań i okolice nie unikną kolejnej dawki śniegu. Prognozy wskazują, że opady potrwają do około pierwszej lub drugiej w nocy. W tym czasie kierowcy i piesi muszą liczyć się z bardzo trudnymi warunkami — na drogach i chodnikach zalegać będzie zarówno świeży śnieg, jak i błoto pośniegowe, co znacząco zwiększy ryzyko poślizgów.
Choć intensywne opady mogą kojarzyć się z zamieciami, tym razem nie powinny one wystąpić. Śnieg jest mokry i ciężki, co ogranicza możliwość jego unoszenia przez wiatr. Temperatury w regionie będą oscylować w okolicach zera stopni, miejscami nieznacznie rosnąc.
Najpoważniejsza sytuacja prognozowana jest na wschodzie Wielkopolski. To właśnie tam suma opadów może sięgnąć nawet 20 centymetrów. Tymczasem północno-zachodnia część regionu, choć doświadcza mniejszych śnieżyc, zmierzy się z innym problemem: niższe temperatury mogą powodować zamarzanie nawierzchni, a co za tym idzie — śliskość na drogach.
IMGW apeluje o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków pogodowych. Zimowa aura pozostanie z mieszkańcami regionu jeszcze co najmniej przez najbliższe godziny.








