Radio Poznań informuje, że nowa droga rowerowa na poznańskich Naramowicach wywołała falę dyskusji wśród mieszkańców. Choć stała organizacja ruchu ma obowiązywać dopiero od 1 września, już teraz wprowadzone zmiany budzą emocje i spotykają się z krytyką.
Ul. Sielawy została podzielona, a na szerokim łączniku pojawiło się oznakowanie przeznaczone wyłącznie dla rowerzystów. Decyzja ta zaskoczyła i rozczarowała wielu kierowców, którzy liczyli, że nowy fragment jezdni ułatwi przejazd przez osiedle i skróci drogę do domów. Część mieszkańców miała również nadzieję, że ulicą Sielawy zostanie poprowadzona trasa autobusu, co poprawiłoby komunikację w okolicy.
Mieszkańcy krytykują pomysł, nazywając nową ścieżkę „ślepą i groteskową”. Ich zdaniem, zamiast ograniczać ruch na ul. Sielawy wyłącznie do rowerów, Zarząd Dróg Miejskich mógł wprowadzić ruch jednokierunkowy, umożliwiając przejazd na wylot. Tego typu rozwiązanie wymagałoby jednak zmiany planu zagospodarowania, uchwalonego przed dekadą.
Jak informuje Agata Kaniewska z ZDM, autobus nie pojedzie ul. Sielawy. Zamiast tego, jego trasa została wytyczona przez ulice Karpią, Nową Mleczarską i Bielicową, a linia ma zostać uruchomiona od 1 września. Kaniewska podkreśla, że nowe oznakowanie na ul. Sielawy pojawiło się wcześniej, niż planowano, co wynikało z działań wykonawcy. W efekcie znaki zostaną tymczasowo zasłonięte, a nowa organizacja ruchu wejdzie w życie zgodnie z harmonogramem, czyli 1 września. Jeśli kierowcy nie dostosują się do nowych zasad, na ulicy mogą zostać ustawione słupki ograniczające ruch.
Wprowadzenie nowej drogi rowerowej miało poprawić infrastrukturę dla rowerzystów na Naramowicach, jednak falstart i brak pełnej komunikacji z mieszkańcami wywołały więcej pytań niż odpowiedzi. Czy wrześniowe zmiany uspokoją nastroje i spełnią oczekiwania mieszkańców? Na razie pozostaje czekać na dalszy rozwój sytuacji.
źródło: Radio Poznań


