Na poznańskim rondzie Rataje doszło do niebezpiecznej sytuacji, która mogła skończyć się poważnym wypadkiem. We wtorkowe popołudnie kierowca jadący od ulicy Świętej Jadwigi wjechał na rondo pod prąd, a następnie kontynuował jazdę w stronę ulicy Zamenhofa. Choć nikomu nic się nie stało, nagranie zdarzenia szybko obiegło internet i zwróciło uwagę policji.
Funkcjonariusze nie otrzymali w tej sprawie oficjalnego zgłoszenia. Do działania skłoniły ich materiały zamieszczone w sieci. Pierwsze informacje pojawiły się 9 grudnia, kiedy jeden z kierowców opublikował nagranie pokazujące nieprawidłową i potencjalnie groźną manewrację na jednym z największych rond w Poznaniu.
Policjanci przystąpili do ustalania tożsamości kierowcy skody i w krótkim czasie dotarli do właściciela pojazdu. Okazał się nim 80-letni mieszkaniec podpoznańskich Koziegłów. Mężczyzna był zaskoczony wizytą funkcjonariuszy i – jak podkreślają policjanci – nie potrafił logicznie wyjaśnić, dlaczego zdecydował się wjechać na rondo w przeciwnym kierunku. Według mundurowych senior sprawiał wrażenie zdezorientowanego, a jego zachowanie mogło wynikać zarówno z roztargnienia, braku koncentracji, jak i stresu związanego z poruszaniem się po dużym mieście.
80-latek został przesłuchany, a policjanci przedstawili mu zarzut niezastosowania się do znaku nakazującego ruch okrężny, a także spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym. Mężczyzna przyznał się do popełnionego wykroczenia. Funkcjonariusze skierowali również wniosek o sprawdzenie, czy senior powinien nadal posiadać uprawnienia do prowadzenia pojazdów.





